Czy buty trekkingowe powinny być większe? Co dzieje się ze stopą po kilku godzinach marszu
Na początku wycieczki wszystko wydaje się w porządku. Buty dobrze leżą, nic nie uciska, a palce mają wystarczająco dużo miejsca. Po kilku godzinach marszu sytuacja potrafi się jednak zmienić. Pojawia się ucisk w przedniej części stopy, pięta zaczyna się obcierać, a podczas schodzenia palce nieprzyjemnie uderzają o przód buta.
Przyczyną nie zawsze jest źle dobrany model. Podczas wielogodzinnego wysiłku zmienia się również sama stopa. Może nieznacznie puchnąć, zwiększać swoją objętość i inaczej układać się pod obciążeniem. Dlatego rozmiar, który sprawia wrażenie idealnego przy krótkiej przymiarce, niekoniecznie zapewni komfort po kilkunastu kilometrach.
Dlaczego stopy puchną podczas długiego marszu?
Podczas chodzenia stopy przez wiele godzin pracują pod obciążeniem. Mięśnie naprzemiennie kurczą się i rozluźniają, a układ krążenia musi sprawnie odprowadzać krew i płyny z dolnych części ciała.
W pozycji stojącej grawitacja sprzyja gromadzeniu się płynów w kończynach dolnych. Pracujące mięśnie łydek wspomagają ich odpływ, ale podczas długotrwałej aktywności, szczególnie w wysokiej temperaturze, u niektórych osób może pojawić się niewielki obrzęk stóp.
Znaczenie ma również sposób, w jaki stopa reaguje na nacisk. Podczas obciążania łuk podłużny naturalnie pracuje, a przodostopie może się nieco rozszerzać. Nie oznacza to, że stopa nagle wydłuża się o cały rozmiar, ale przestrzeń dostępna wewnątrz buta może zacząć być odczuwalnie mniejsza.
W praktyce po kilku godzinach marszu możesz zauważyć:
-
większy ucisk w okolicy palców i śródstopia,
-
mocniejsze przyleganie cholewki do grzbietu stopy,
-
trudność w swobodnym poruszaniu palcami,
-
pojawienie się otarć w miejscach, które wcześniej nie sprawiały problemów.
Nie u każdego te zmiany będą równie wyraźne. Wiele zależy od temperatury, czasu trwania wysiłku, indywidualnej budowy stóp i dopasowania obuwia.
Czy buty trekkingowe powinny być o rozmiar większe?
Często można spotkać się z zaleceniem, żeby kupować buty trekkingowe o pół rozmiaru lub nawet cały rozmiar większe od codziennego obuwia. Nie jest to jednak uniwersalna zasada.
Rozmiarówka różni się pomiędzy producentami, a nawet modelami tej samej marki. Dodatkowo buty miejskie bywają noszone z bardzo małym zapasem miejsca przed palcami. W takim przypadku większy rozmiar trekkingowy może rzeczywiście okazać się odpowiedni.
Najważniejszy jest jednak rzeczywisty zapas przestrzeni wewnątrz buta.
Przyjmuje się, że przed najdłuższym palcem powinno pozostawać około 1 cm wolnego miejsca, choć dokładna wartość zależy od konstrukcji obuwia i kształtu stopy. Taki margines pozwala palcom swobodnie pracować i ogranicza ryzyko uderzania o przód buta na zejściach.
Zapas długości nie powinien przy tym oznaczać nadmiernego luzu. Pięta musi pozostawać stabilna, a śródstopie powinno być dobrze utrzymywane przez konstrukcję buta i system sznurowania.
Zbyt duże buty również mogą powodować problemy. Jeśli stopa przesuwa się wewnątrz przy każdym kroku, zwiększa się tarcie, a wraz z nim ryzyko powstawania pęcherzy.
Dlaczego zejścia są trudniejsze dla palców?
Podczas podejścia stopa pracuje inaczej niż na stromym zejściu. Kiedy schodzisz w dół, obciążenie i nachylenie terenu sprzyjają przesuwaniu stopy w kierunku przedniej części buta.
Jeżeli palce nie mają wystarczająco dużo przestrzeni, zaczynają uderzać o nosek. Przy długim zejściu taki nacisk może powtarzać się setki, a nawet tysiące razy.
Efektem bywają bolesne opuszki, otarcia, a czasem również urazy paznokci i krwiaki podpaznokciowe.
Co ważne, problem może występować nawet w butach o odpowiedniej długości, jeśli pięta nie jest dobrze ustabilizowana. Dlatego przy przymierzaniu warto sprawdzić nie tylko miejsce przed palcami, ale również zachowanie całej stopy na pochyłym podłożu.
Długość to nie wszystko. Liczy się także szerokość buta
Zbyt ciasne buty trekkingowe nie zawsze są za krótkie.
Jeżeli nacisk pojawia się głównie po bokach przodostopia, problem może wynikać z niedopasowanej szerokości lub kształtu przedniej części buta. Wybór dłuższego modelu niekoniecznie go rozwiąże.
Właśnie dlatego producenci oferują niekiedy różne warianty dopasowania. Przykładem są modele AKU Trekker Lite III Wide GTX, dostępne w wersjach z większą przestrzenią dla szerszej stopy.
Takie rozwiązanie może być korzystniejsze niż automatyczne zwiększanie rozmiaru, szczególnie kiedy długość buta jest prawidłowa, ale przodostopie pozostaje ściśnięte.
Warto zwrócić uwagę również na wysokość podbicia. Zbyt mała przestrzeń nad grzbietem stopy może powodować ucisk nawet wtedy, gdy palce i pięta mają odpowiednio dużo miejsca.
Jak prawidłowo przymierzać buty trekkingowe?
Najlepiej robić to po południu lub wieczorem, kiedy stopy mają już za sobą kilka godzin codziennej aktywności. Dzięki temu łatwiej ocenić dopasowanie w warunkach zbliżonych do tych, które występują podczas dłuższego marszu.
Przy przymiarce warto pamiętać o kilku zasadach:
-
Załóż skarpety trekkingowe, których rzeczywiście zamierzasz używać. Ich grubość wpływa na ilość dostępnego miejsca.
-
Sprawdź obie stopy. Niewielkie różnice w ich długości i szerokości są naturalne. Rozmiar dobieraj z uwzględnieniem większej stopy.
-
Wyjmij wkładkę i stań na niej. Pozwoli to orientacyjnie ocenić przestrzeń przed palcami, choć nie zastąpi przymiarki całego buta.
-
Dokładnie zasznuruj obuwie i przejdź się. Pięta powinna pozostawać stabilna, bez wyraźnego unoszenia się przy każdym kroku.
-
Sprawdź buty na schodach lub pochylni. Podczas schodzenia palce nie powinny uderzać o przednią część obuwia.
Nie zakładaj też, że ciasne buty z czasem na pewno się rozbiją. Niektóre materiały mogą nieco dopasować się do stopy, ale rozchodzenie nie naprawi niewłaściwej długości ani źle dobranej konstrukcji.
Czy skarpety mogą zmienić dopasowanie buta?
Tak, i często bardziej, niż można się spodziewać.
Gruba skarpeta zajmuje dodatkową przestrzeń, a jednocześnie może poprawiać amortyzację i ograniczać tarcie. Problem pojawia się wtedy, gdy wewnątrz buta od początku brakuje miejsca.
Dlatego obuwie przeznaczone na zimowe wędrówki najlepiej mierzyć w skarpetach, których będziesz używać w chłodniejszych warunkach.
Ważny jest także materiał. Skarpety trekkingowe z wełną merino lub odpowiednich włókien syntetycznych pomagają zarządzać wilgocią. Mokra skóra jest bardziej podatna na uszkodzenia wywołane tarciem, dlatego utrzymywanie możliwie suchych stóp ma znaczenie dla komfortu na dłuższych trasach.
Co zrobić, kiedy buty zaczynają uciskać na szlaku?
Jeśli po kilku godzinach pojawia się dyskomfort, warto zatrzymać się i sprawdzić dopasowanie obuwia.
Czasami wystarczy poluzowanie sznurowadeł w okolicy podbicia, a następnie ponowne dopasowanie ich tak, aby pięta nadal pozostawała stabilna. Pomocna może być także zmiana wilgotnych skarpet na suche.
Jeśli czujesz miejscowe tarcie, zabezpiecz skórę odpowiednim plastrem, zanim powstanie pęcherz.
Nie należy jednak ignorować drętwienia palców, narastającego bólu czy wyraźnego ucisku. To sygnały, że obuwie lub sposób jego dopasowania wymaga zmiany. Utrzymujący się, znaczny lub jednostronny obrzęk, szczególnie z bólem, nie powinien być automatycznie przypisywany zmęczeniu po marszu.
Dobre buty trekkingowe muszą pasować również na końcu trasy
Wygoda podczas pierwszych kilku minut przymiarki to dopiero początek.
Na szlaku stopy nieustannie pracują, reagują na temperaturę, obciążenie i nierówności terenu. Odpowiednio dobrane obuwie powinno zapewniać im wystarczająco dużo miejsca, a jednocześnie ograniczać niekontrolowane przesuwanie się wewnątrz buta.
Dlatego przy wyborze rozmiaru lepiej kierować się długością i szerokością stopy, konstrukcją konkretnego modelu oraz zachowaniem buta podczas chodzenia, a nie samym numerem na metce.
But trekkingowy nie musi być automatycznie o rozmiar większy od codziennego obuwia. Musi natomiast zapewniać odpowiedni zapas przestrzeni i stabilność także wtedy, gdy stopy są zmęczone i nieco opuchnięte. To właśnie dopasowanie w takich warunkach ma największe znaczenie podczas wielogodzinnych wędrówek.


