Ile pić na szlaku w upalny dzień?
„Mam litr, powinno wystarczyć” - czyli najczęstszy błąd na letnim szlaku
Planowanie górskiej wycieczki zwykle zaczyna się od sprawdzenia pogody, długości trasy i przewyższeń. Dopiero później pojawia się pytanie o wodę.
To błąd, ponieważ podczas upałów to właśnie nawodnienie bardzo często decyduje o tym, czy wycieczka będzie przyjemnością, czy walką o dotarcie do końca szlaku.
Co roku ratownicy spotykają osoby, które dobrze przygotowały się pod względem sprzętu, ale zwyczajnie zabrały za mało płynów.
I właśnie dlatego warto wiedzieć, ile wody rzeczywiście potrzeba podczas wielogodzinnego marszu.
Ile wody potrzeba na 6 godzin trekkingu?
Nie istnieje jedna uniwersalna odpowiedź.
Na zapotrzebowanie wpływa wiele czynników:
-
temperatura,
-
nasłonecznienie,
-
przewyższenia,
-
tempo marszu,
-
masa ciała,
-
indywidualna potliwość.
Przy umiarkowanym wysiłku w wysokiej temperaturze większość osób potrzebuje około:
-
0,5–0,75 litra płynów na godzinę.
Oznacza to, że na przykład podczas sześciogodzinnej wycieczki w upalny dzień zapotrzebowanie może wynosić:
-
od 3 do nawet 4,5 litra płynów.
W przypadku bardzo wysokich temperatur lub intensywnego podejścia wartości te mogą być jeszcze wyższe.
Dlaczego pragnienie pojawia się z opóźnieniem?
Wiele osób kieruje się prostą zasadą:
Piję wtedy, kiedy chce mi się pić.
Problem polega na tym, że uczucie pragnienia pojawia się zwykle dopiero wtedy, gdy organizm jest już częściowo odwodniony.
Pierwsze objawy mogą być mało oczywiste:
-
spadek koncentracji,
-
większe zmęczenie,
-
ból głowy,
-
rozdrażnienie,
-
gorsza wydolność.
Na szlaku łatwo pomylić je ze zwykłym zmęczeniem.
Dlatego doświadczeni turyści starają się pić regularnie przez cały czas trwania aktywności.
Czy sama woda wystarczy?
Podczas krótszych spacerów najczęściej tak.
Jeżeli jednak:
-
temperatura przekracza 25–30°C,
-
aktywność trwa wiele godzin,
-
intensywnie się pocisz,
warto pomyśleć również o elektrolitach.
Razem z potem organizm traci nie tylko wodę, ale również minerały, przede wszystkim sód.
Dlatego podczas długich wycieczek wiele osób uzupełnia płyny przy pomocy tabletek elektrolitowych lub napojów izotonicznych.
Bukłak czy butelka? Co sprawdza się lepiej na szlaku?
To jedno z najczęstszych pytań wśród początkujących turystów.
Prawda jest taka, że oba rozwiązania mają swoje zalety.
Bukłak - kiedy liczy się wygoda
Podczas dłuższych trekkingów wiele osób wybiera systemy hydracyjne, ponieważ pozwalają pić bez zatrzymywania się i zdejmowania plecaka.
Dobrym przykładem są bukłaki i zbiorniki marki HydraPak, które od lat są wykorzystywane przez:
-
biegaczy trailowych,
-
turystów,
-
rowerzystów,
-
uczestników zawodów ultra.
Dzięki rurce umieszczonej przy szelce można pić regularnie małymi łykami, co często ułatwia utrzymanie odpowiedniego poziomu nawodnienia.

Butelka - klasyczne i sprawdzone rozwiązanie
Nie każdy lubi korzystać z bukłaka.
Wiele osób nadal preferuje tradycyjne butelki, które pozwalają łatwo kontrolować ilość wypitej wody.
Tutaj świetnie sprawdzają się produkty Klean Kanteen.
Marka słynie przede wszystkim z:
-
trwałych butelek ze stali nierdzewnej,
-
wysokiej jakości wykonania,
-
wygodnego użytkowania na co dzień,
-
oraz modeli izolowanych, które pomagają utrzymać temperaturę napoju przez wiele godzin.
Podczas letnich wycieczek łyk chłodniejszej wody potrafi być naprawdę przyjemnym dodatkiem.

Jak rozłożyć wodę na trasie?
Najgorszym pomysłem jest wypicie połowy zapasu na początku wycieczki, a następnie oszczędzanie reszty przez kilka godzin.
Znacznie lepiej sprawdza się regularne nawadnianie.
W praktyce oznacza to:
-
niewielkie ilości płynów co kilkanaście minut,
-
picie zanim pojawi się silne pragnienie,
-
kontrolowanie zapasu wody podczas całej wycieczki.
Jeżeli na trasie znajdują się schroniska lub pewne źródła wody, warto uwzględnić je już na etapie planowania.
Co zrobić, gdy temperatura przekracza 30°C?
Przy bardzo wysokich temperaturach warto rozważyć:
-
wcześniejsze wyjście na szlak,
-
zwiększenie zapasu płynów,
-
częstsze przerwy w cieniu,
-
stosowanie elektrolitów,
-
unikanie najgorętszych godzin dnia.
To proste działania, które mogą znacząco poprawić komfort i bezpieczeństwo podczas wędrówki.
Lepiej wrócić z nadmiarem niż z niedoborem
W górach każdy dodatkowy kilogram w plecaku potrafi naprawdę irytować.
Jednak podczas upałów zbyt mała ilość wody jest zwykle dużo większym problemem niż niewielki nadmiar bagażu.
Jeżeli planujesz około sześciu godzin marszu w wysokiej temperaturze, rozsądnie jest założyć, że będziesz potrzebować od 3 do 4,5 litra płynów, a czasem nawet więcej.
Dlatego doświadczeni turyści często kierują się prostą zasadą:
Jeśli zastanawiasz się, czy zabrać jeszcze trochę wody, odpowiedź najczęściej brzmi: tak.
